Jesteś tutaj » Strona główna » Kobiety » Topi się kto bierze żonę - czyli kilka słów o tym, jak zmienia się życie mężczyzny po ślubie

Topi się kto bierze żonę - czyli kilka słów o tym, jak zmienia się życie mężczyzny po ślubie

  • Data dodania: 2011.10.16

Ślub to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu osobistym. Zarówno dla kobiet i mężczyzn, stanowi on często nie tyle początek wspólnego życia - bo ono zazwyczaj zaczyna się wcześniej - co początek życia we wspólnocie małżeńskiej. Co jeszcze zmienił ślub w życiu różnych mężczyzn? Posłuchajmy, co sami o tym mówią, a przekonamy się, czym jest ożenek dla współczesnego mężczyzny.

Roman lat 63. Jesteśmy z żoną czterdzieści lat po ślubie. W naszym wypadku ślub oznaczał całkowitą zmianę życia. W czasie, na który przypadło nasze narzeczeństwo, wspólne mieszkanie przed ślubem, nie było praktykowane. Z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że tym co najbardziej mnie zdziwiło, był fakt, że ożeniłem się z osobą, w której byłem zakochany po uszy, której urok zawładnął mną całkowicie, ale której, tak naprawdę nie znałem. Nasze pierwsze lata upływały na poznawaniu się nawzajem, bo podejrzewam, że i ona czuła to samo. Nigdy nie żałowałem, że się ożeniłem. Wręcz przeciwnie, czułem wdzięczność do losu za to, że żeniąc się z niezbyt dobrze poznaną osobą, trafiłem właśnie na moją żonę. Dziś mogę powiedzieć jedno: mój ożenek to więcej szczęścia niż rozumu, ale takie to były czasy...

Krzysztof lat 33. W moim wypadku, małżeństwo okazało się kompletną pomyłką. Pobierając się byłem pewny, że moje małżeńskie życie z żoną, będzie wyglądało i przebiegało, jak to przedmałżeńskie, które prowadziliśmy wspólnie. Zanim się ożeniłem, nikt nie wymagał ode mnie rezygnacji z moich pasji, przyzwyczajeń i nawyków. Mojej partnerce nie przeszkadzali moi znajomi, imprezy, późne powroty i swobodne podejście do wielu spraw. Po ślubie stopniowo wszystko to stawało się problemem. Pięć lat małżeństwa przekonało mnie o tym, że nieprawdą jest, że ślub to tylko formalność i urzędowy dokument, który tak naprawdę nic nie zmienia. Ślub zmienia wszystko i sprawia, że w ludziach rodzą się nowe oczekiwania i wymagania względem partnerów. Teraz wiem, że jestem stworzony do wolnych i nieformalnych związków, jestem świetnym partnerem, ale mąż ze mnie żaden...

Sebastian lat 22. Jestem rok po ślubie. Dla mnie ślub jest tym, co cementuje związek. W wolnych związkach ludzie kłócą się, trzaskają drzwiami i mają świadomość, że w każdej chwili mogą od siebie odejść. Ślub jest tym co motywuje mnie do zastanowienia się nad tym, jak formułuję swoje myśli i opinię, to właśnie ślub pomaga mi powstrzymać gniew i rozróżnić sprawy błahe, od tych naprawdę ważnych. W moim odczuciu ożenek pomógł mi głębiej i bardziej świadomie pokochać żonę. Uważam, że to ślub pomaga ludziom żyć, a brak takiego zobowiązania utrudnia wspólne relacje w codziennym życiu, bo nie dostrzegamy ich we właściwym świetle.

Czy ożenek to loteria? Czy po ślubie czują się zawiedzeni ci mężczyźni, którzy wyobrażają sobie, że żona jest tylko dodatkiem do ich kawalerskiego życia? Czy pomaga on głębiej spojrzeć na własny związek? Osądźcie sami!

NK wykop.pl   

Dodaj komentarz

 
  Akceptuję regulamin

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2021 przystojniak.pl