Jesteś tutaj » Strona główna » Rodzina » Jestem jeden, czyli kilka słów o wychowywaniu jedynaków

Jestem jeden, czyli kilka słów o wychowywaniu jedynaków

  • Data dodania: 2012.02.26

Jedynak, dobrze, czy źle? Masz już jedno dziecko i jest ci z tym całkiem wygodnie? Na myśl o cofnięciu się do poziomu nocnych pobudek, pieluch i ciągłego płaczu, robi ci się zimno? Zastanawiasz się jednak, czy jedno dziecko to dobre rozwiązanie? Czy będzie mu dobrze wśród dorosłych i czy nie nabierze niepożądanych cech przypisywanym jedynakom? Rzeczywiście, pod wieloma względami dla dziecka jest lepiej, gdy ma rodzeństwo. Brat, czy siostra, to rówieśnik, z którym spędza się czas, to osoba która bardzo przydaje się w dorosłym życiu. Nie oznacza to jednak, że jego brak musi skutkować bardzo negatywnymi konsekwencjami. Z drugiej strony jest tak, że negatywne konsekwencje nie wynikają z samego bycia jedynakiem, ale z błędów, jakie popełniają rodzice jedynaków.

Jeden wśród wielu. Najmniej korzystną sytuacją dla rozwoju dziecka jest ta, gdy jest ono jedynakiem w większej rodzinie. To znaczy wtedy, gdy na nim jednym skupia się cała miłość dziadków, wujków i cioć z obu stron. W pewnym sensie takiemu dziecku jest bardzo dobrze. Dostaje masę prezentów, skupia na sobie całą uwagę dorosłych, jest najważniejszy w całej rodzinie. Kochają go wszyscy i bez przerwy mu to okazują. Cały problem polega na tym, że dobra i miłości otrzymywanej od innych nie musi ono dzielić z innym dzieckiem. Co możesz zrobić? Mając w domu jedynaka lub jedynaczkę nie dopuszczaj do tego, by zawsze twoje pociecha stanowiła centrum uwagi dużej grupy dorosłych. Staraj się by do twojego domu przychodziły inne dzieci. Poślij malucha do przedszkola, by tam poznało czym jest i na czym polega relacja z rówieśnikami, którzy nie będą mu ustępować, dlatego, że jest mały. Ucz dziecko nawiązywania kontaktów z dziećmi w piaskownicy, na placu zabaw i na podwórku.

Jestem najważniejszy. Jedynak wcale nie musi mieć poczucia, że jest najważniejszy w rodzinie. Jak nie dopuścić do tego by myślał o sobie w taki sposób? Podkreślaj i pokazuj mu, że inni ludzie są tak samo ważni. Podczas spotkań rodzinnych podziwiajcie jego nowe ubranko, ale tak samo podziwiajcie ładny wygląd i stroje innych uczestników przyjęcia. Bijcie mu wszyscy brawo za wieżę z klocków, ale oklaskujcie też babcię za pyszną sałatkę. Zachwycajcie się maluchem, ale i sobą nawzajem. Dziecko w ten sposób pojmie, że uznanie, podziw, szacunek i uwaga należą się wszystkim w tym samym stopniu.

Stary maleńki. W ten sposób nazywamy dzieci, które są małe, a zachowują się jak dorośli. Są przemądrzałe, poważne i wyciszone. Takie właśnie stają się dzieci, które cały swój czas spędzają w gronie dorosłych. Bezwiednie nabierają dorosłego stylu bycia i rozmawiania. Krytykujemy je za to, ale jakie mają być, skoro jedynymi wzorcami, z których mogą czerpać wzorce, są zachowania dorosłych. Jedynak nie będzie stary maleńki jeśli będzie miał dużo kontaktów z dziećmi i jeśli dorośli, z którymi przebywa będą się z nim bawić, zamiast wtajemniczać je w problemy dorosłego życia. Twój jedynak pozostanie dzieckiem jeśli spróbujesz wejść w rolę jego rówieśnika i ofiarujesz mu czas beztroskich zabaw.

Dostaję i daję. Jedynacy i jedynaczki z reguły obsypywani są ogromną ilością prezentów przy każdej okazji. Zamiast góry prezentów za każdym razem, lepiej jest złożyć się i kupić dziecku jedną wymarzoną rzecz. Błędem jest także przynoszenie czegoś dziecku przy każdej wizycie. Naucz swoje dziecko doceniania tego co dostaje, pokaż, że sam jesteś wdzięczny innym za ofiarowane prezenty, a twoje dziecko nauczy się okazywania wdzięczności. Stwórz dziecku okazje do dzielenia się z biedniejszymi tym co ma.

NK wykop.pl   

Dodaj komentarz

 
  Akceptuję regulamin

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przystojniak.pl