Jesteś tutaj » Strona główna » Rodzina » Pan kotek był chory..., czyli kilka prawd o chorującym mężczyźnie

Pan kotek był chory..., czyli kilka prawd o chorującym mężczyźnie

  • Data dodania: 2011.10.09

Pan kotek był chory..., czyli kilka prawd o chorującym mężczyźnie.

Pan kotek był chory i leżał w łóżeczku.
I przyszedł pan doktor: jak się masz koteczku?
źle bardzo, gorączka - nie dobrze koteczku,
Poleżysz ty sobie długo w łóżeczku...

Kiedy mężczyzna nie domaga. Kiedy mężczyzna nie domaga, to znaczy cierpi na jakąś uciążliwą, ale nie niebezpieczną dolegliwość taką jak katar, ból głowy, przeziębienie czy podwyższona temperatura, zachowuje się tak jakby dolegliwość ta miała się skończyć co najmniej długotrwałą i ciężką chorobą. O tym, że lekko chory mężczyzna narzeka, marudzi, zrzędzi i zwraca na siebie uwagę ogółu, mówią prawie wszystkie kobiety. Zakatarzony mężczyzna jest, ich zdaniem, nie mniej uciążliwy i absorbujący niż zakatarzony kilkulatek.

Czy mężczyźni lubią chorować, czy może inaczej przeżywają swoje dolegliwości?

Badania naukowe. Naukowcy na całym świecie niejednokrotnie zbadali nieadekwatne zachowania mężczyzn w stosunku do odczuwanych dolegliwości i wszyscy twierdzą zgodnie, że mężczyźni są w pewnym stopniu nadwrażliwi na punkcie swojego zdrowia. Innymi słowy, inaczej niż kobiety, reagują oni na fakt odczuwania jakichkolwiek dolegliwości chorobowych i stwierdzania u siebie choćby krótkotrwałych niewielkich odstępstw od normy.

Mężczyźni a poważne choroby. Nieadekwatne zachowania męskie wobec chorób przejawiają się także ich stosunkiem do poważnych schorzeń. Większość mężczyzn robi wielkie halo wokół niewielkiego przeziębienia, za to o poważnych dolegliwościach milczy jak grób, bo boi się ich i wszystkiego co z nimi związane. Mężczyźni lubią chorować w domu, ale o pójściu do lekarza i zbadaniu tego i owego, nie chcą nawet słyszeć. Pan kotek lubi gdy ktoś siada przy nim, przynosi herbatkę i sprawdza ciepłotę czoła, ale gdy podejrzewa u siebie coś naprawdę poważnego to, choćby padał z nóg, udaje zdrowego i pędzi do swoich obowiązków. Na nic zdają się wtedy prośby i tłumaczenia, on ma na wszystko jedną odpowiedź: "nic mi nie jest."

Choroba dla odmiany. Dlaczego mężczyźni są tak niekonsekwentni i nielogiczni wobec chorób? Być może lekkie i niegroźne choroby są dla nich pewnego rodzaju odmianą. Wszak to oni są tymi, którzy na co dzień mają opiekować się i troszczyć o swoje partnerki. Tymczasem gdy są chorzy uzyskują pełne prawo do występowania w roli tych, nad którymi trzeba się pochylić, wytrzeć nosek, pogłaskać i pocieszyć. Doświadczając zwyczajnych dolegliwości, można spokojnie oddać się chorowaniu i radośnie czerpać korzyści i przywileje wynikające z tego stanu. Zupełnie inaczej ma się rzecz, gdy choroba jest poważna: radość z doświadczania opieki i troski nie rekompensuje lęku i prawdziwej obawy o własne zdrowie.

Co robić? A co mają robić kochające swoich kotków kobiety? Pocieszać i opiekować się nimi gdy lekko nie domagają. Namawiać do kontrolowania swojego zdrowia, tłumacząc, że kochają ich i chcą z nimi żyć jak najdłużej, poza tym, same badają się właśnie dla nich.

NK wykop.pl   

Dodaj komentarz

 
  Akceptuję regulamin

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2017 przystojniak.pl