Jesteś tutaj » Strona główna » Rodzina » Przestałeś być mężem, ale nie ojcem

Przestałeś być mężem, ale nie ojcem

  • Data dodania: 2012.11.05

O tym, że nie chcesz stracić praw do opieki nad dzieckiem, a przede wszystkim dobrego kontaktu z nim po rozwodzie, trzeba zacząć myśleć, zanim jeszcze rozpocznie się proces rozwodowy i związane z nim komplikacje.

Dziecko przy matce. Jeszcze do niedawna, oczywiste było, że po rozwodzie rodziców dziecko zostaje przy matce. Inna ewentualność bardzo rzadko była brana pod uwagę. O wspólnej opiece i wspólnej odpowiedzialności za potomstwo rozwiedzionych rodziców, nie było mowy. Dziś jest inaczej, ale to rozwodzący się dorośli muszą zadbać by tak było. Ojcowie mają wprawdzie więcej do powiedzenia niż dawniej, ale nadal są w gorszej sytuacji. Niektórzy twierdzą, że dzieje się tak, ponieważ sędziami rodzinnymi są głównie kobiety, a one podświadomie solidaryzują się z matkami.

Nie ty jesteś najważniejszy. Jeśli chcesz wraz z byłą żoną sprawować opiekę nad dzieckiem, musisz zdać sobie sprawę z tego, że nie ty tu jesteś najważniejszy. Nie najważniejsze są tu twoje uczucia, urazy i to wszystko, co masz do żony, z którą za chwilę się rozstaniesz. Najważniejsze jest twoje dziecko i twoja relacja z nim, a zachowasz ją wtedy, gdy uda ci się zachować prawidłową relację z matką.

Rozdzielenie płaszczyzn. To trudne, ale ważne jest tu rozdzielenie płaszczyzn. Jedną z nich jest relacja między rozstającymi się dorosłymi, a drugą relacje tych dorosłych z dziećmi. Relacja małżeńska się kończy, a rodzicielska nie. W praktyce wygląda to tak, że trzeba rozgraniczyć te płaszczyzny. Jak to zrobić? Przede wszystkim nie łączyć ich w rozmowach. Albo rozmawiać o sobie, albo o opiece nad dziećmi. W stosunku do siebie można mieć wiele żalu, pretensji i zapiekłej złości. W stosunku do dzieci trzeba działać jednym frontem. Podczas kłótni o to co się dzieje między dorosłymi, nie należy wchodzić na płaszczyznę przyszłej opieki nad dziećmi. Jeśli jedno z dorosłych to zrobi, trzeba natychmiast skończyć rozmowę. O dzieciach nie należy rozmawiać w atmosferze kłótni i pretensji, bo wtedy właśnie, niepostrzeżenie, stają się one kartą przetargową, czyli przedmiotem, a nie podmiotem rozmowy.

Plan opieki rodzicielskiej. Od kilku miesięcy, rozwodzący się rodzice, mają możliwość przedstawiania podczas pierwszej rozprawy rozwodowej, planu wspólnej opieki rodzicielskiej. Plan ten ilustruje odpowiedzialność dorosłych za wszystkie sfery życiowe dziecka i za realizowanie jego potrzeb. Plan jest elastyczny i daje możliwość wspólnego wspierania dziecka we wszystkich sprawach. Konkrety ustala się po to, by opieka nad dzieckiem nie była źródłem konfliktów między dorosłymi. Plan opieki rodzicielskiej nie narzuca jednostajnych i sztywnych rozwiązań. Można na przykład ustalić, że dziecko zmieni miejsce zamieszkania, wraz ze zmianą szkoły.

Profesjonalna pomoc. W wielu sytuacjach przeżywane emocje uniemożliwiają dorosłym konstruktywne podejście do problemu opieki nad dzieckiem po rozwodzie. W takich wypadkach warto skorzystać z pomocy profesjonalnych negocjatorów. Pomagają oni dorosłym spojrzeć na wszystko z innej strony, zobaczyć całość inaczej, niż z perspektywy własnych krzywd, cierpień i zawodów. Koncentrując się na własnym bólu związanym z rozstaniem, który często przeradza się w złość i chęć uprzykrzenia życia byłemu partnerowi, nie tylko nie ujmują bólu samym sobie, ale jeszcze przysparzają go zdezorientowanym, osamotnionym i bezradnym dzieciom. W kontakcie z osobą trzecią, która umie zbudować zaufanie i zrozumieć emocje każdej ze stron, okazuje się najczęściej, że złości na partnera wcale nie jest tak dużo i nie jest ona tak silna jak podczas rozmów we dwoje, które polegały na wzajemnym nakręcaniu się i zapominaniu o całej reszcie. Negocjator pomaga rodzicom w dostrzeżeniu potrzeb dziecka, w zrozumieniu jego sytuacji i podjęciu wspólnej odpowiedzialności za dziecko, pomimo przerwania wspólnego życia.

NK wykop.pl   

Dodaj komentarz

 
  Akceptuję regulamin

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przystojniak.pl