Jesteś tutaj » Strona główna » Rodzina » Tato mam egzamin, czyli jak wspierać dziecko przed ważną próbą życiową

Tato mam egzamin, czyli jak wspierać dziecko przed ważną próbą życiową

Egzamin dziecka to stres nie tylko dla niego, ale także dla rodziców. Od nich jednak zależy na ile upora się ono z całą sytuacją. Zależy od nich, bo są dorośli, bardziej doświadczeni i mądrzejsi. Co zrobić, by nie potęgować przedegzaminacyjnego stresu dziecka? Jak postępować, by nie obarczać dziecka własnym stresem? Jak efektywnie pomagać dziecku w przygotowaniu do egzaminów?

Masz egzamin. O tym, że dziecko będzie zdawało ważny egzamin zawsze wiemy wcześniej. Stres przedegzaminacyjny będzie mniejszy, a szansa na sukces większa, jeśli odpowiednio wcześnie zaczniesz pomagać dziecku w przygotowaniu się do sprawdzianu. Jeśli na przykład egzamin jest w czerwcu, to pierwsze przygotowania w postaci rozmów i zaplanowania nauki powinny odbyć się we wrześniu. Nie chodź za dzieckiem i nie przypominaj mu, że ma egzamin, a w związku z tym nie pójdzie na dwór, nie spotka się z kolegami, nie zagra w grę i nie obejrzy filmu. Takie postępowanie z pewnością nie zmobilizuje go do nauki. Usiądźcie razem i wstępnie zaplanujcie pracę przedegzaminacyjną. Nie mów dziecku „ucz się, bo nie zdasz”, zamiast tego powtarzaj „wykonaj plan na dziś, a na pewno zdążysz ze wszystkim”, „ucz się, a na pewno zdasz”.

Liczę na ciebie. Nawet jeśli w głębi serca oczekujesz, że twoje dziecko zda egzamin na najwyższą ocenę lub najlepiej ze wszystkich, nie mów mu o tym. Efektem takiego postawienia sprawy jest dodatkowe napięcie i stres spowodowany świadomością, że zdając nieco gorzej zawiedzie i rozczaruje najbliższą osobę.

Boję się o ciebie. Nie obarczaj dziecka własnymi obawami związanymi z jego egzaminem. Nie mów, że boisz się co będzie, że nie da sobie rady. Zapewniaj dziecko, że wierzysz w jego możliwości. Powtarzaj często, że wszystko będzie dobrze, jeśli tylko systematycznie będzie się przygotowywało do egzaminu. Dziecko powinno mieć poczucie, że ma wpływ na całą sytuację i że wynik egzaminu zależy od jego wysiłku i starań.

Reguluj stres. Stres związany z egzaminem jest potrzebny, ponieważ mobilizuje do wysiłku. Co tu kryć, wszyscy uczymy się trochę dla siebie, a trochę ze strachu, że nie zdamy. Ten strach mobilizuje, pod warunkiem, że nie jest zbyt silny. Obserwuj swoje dziecko. Jeśli widzisz, że w ogóle nie przejmuje się czekającym go sprawdzianem, podkreślaj wagę egzaminu i zyski związane z pomyślnym przejściem tej próby. Jeśli twoje dziecko bardzo przejmuje się całą sytuacją, poświęca dużo czasu na naukę i rezygnuje dla niej z wielu przyjemności, próbuj minimalizować stres. Powtarzaj mu, że na pewno zda, i że cokolwiek się stanie będziesz z nim i przy nim.

Spokój ponad wszystko. W przygotowywaniu się do egzaminów najbardziej potrzebny jest spokój. Postaraj się, by w twoim domu nie zapanowała atmosfera grozy i paniki przedegzaminacyjnej. Uspokajaj dziecko tłumacząc mu, że pracując systematycznie i po trochu na pewno dobrze się przygotuje. Rozładowuj napięcie wspominając własne egzaminy, których się obawiałeś, a które okazały się łatwiejsze niż myślałeś.

Dzień przed egzaminem. Powstrzymaj dziecko od ślęczenia nad książkami na dzień przed egzaminem. W zamian zaproponuj mu coś atrakcyjnego. Spędźcie ten dzień przyjemnie i miło. Wytłumacz dziecku, że umysł musi odpocząć przed sprawdzianem, i że pustka w głowie na dzień przed egzaminem jest normalnym zjawiskiem.

W dniu egzaminu. Niepokój przedegzaminacyjny jest naturalnym zjawiskiem. Nie próbuj tłumić go środkami uspokajającymi. Wytłumacz dziecku, że przestanie się denerwować, gdy tylko otrzyma zestaw pytań i skupi się na pracy.

Po egzaminie. Powstrzymaj się od wypytywania dziecko o co go pytano, co mówiło lub co napisało lub zakreśliło w teście. Rozpamiętywanie tego wszystkiego wzbudzi jedynie wątpliwości co do właściwości udzielonych odpowiedzi. Wysłuchaj dziecka, jeśli samo będzie chciało opowiadać o egzaminie, ale powstrzymuj je od zbytniego zagłębiania się w szczegóły i zastanawiania się nad udzielonymi odpowiedziami. Pytaj raczej o samopoczucie, niż o przebieg samego egzaminu. Nie dopuść do tego, by dziecko zadręczało się jego przebiegiem.

NK wykop.pl   

Dodaj komentarz

 
  Akceptuję regulamin

 
 

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przystojniak.pl